poniedziałek, 1 sierpnia 2016

wzloty i upadki

Sierpień
Wpis z serii inne.
Weekend pracujący  mega ciężki. I kak zwykle byla pizza moje obecne zabójstwo w pracy. Ale zaczynamy sierpień i będzie większe samozaparcie. Gdyż znowu waga zamiast spadać stoi a nawet wchodzi wyżej.zdaje sobie sprawę  że jest to przez ta pizzę która w weekend zjadalam trochę 3 kawałki niby mało ale przewyższa z pewnością przekracza moja ustalona dawkę kalorii. Nie mam zdj wszystkich dań więc wrzuce luzem . Nie mam komputera a 
na telefonie ciężko jest wypisać produkty i dawkę. Wiec nie bedzie tego, jutro będzie za to wszystko po staremu ladnie pięknie. Kolano powoli wraca do siebie dlatego dzisiaj jedynie 4km rowerem żeby nie przciazyc za bardzo. Jutro oddaje telefon do naprawy wiec możliwe ze nie bede miala zdj dan przez kilka dni. Tablet jest dopiero w zamoarze zakupu. woec jesli ktos moze mi polecic taki do 700 zł to może mi napisać w komentarzu.

Połowa wakacji czas wziąć czas i swoje ciało  we wlasne ręce 
Jutro oddaje ten do naprawy mam nadzoeje ze szybko dostane go z powrotem .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz